Blog > Komentarze do wpisu
zasięg pocisku kałasznikowa
Witajcie moi drodzy! Dzisiaj podczas porannego apelu poznaliśmy naszych nowych instruktorów. Jeden z nich powiedział, że w sprawach W-Fu jest gorszy od Silnorękiego, a ten drugi nic nie powiedział. Po apelu nizwłocznie pobraliśmy broń i udaliśmy się na najlepsze miejsce do zbierania grzybów czyli poligon. Dość już miałem kiepskich wyników w strzelaniu, więc strzeliłem dzisiaj z pewnej broni i... 3 trafienia na 4. Jednego pudła oczekiwałem, bo źle się przymierzyłem. Od dzisiaj chor. Godłowski wprowadził nowy sposób na zmotywowanie kiepskich strzelców. Za każde pudło biegniemy tyle ile wynosi zasięg pocisku czyli 3000m dzisiaj mieliśmy jedno strzelanie, jutro kolejne i w poniedziałek decydujące starcie oka z karabinem. Jeśli ktoś spudłował dzisiaj 4 razy i nie trafi nic w najbliższych dniach to do przebycia biegiem będzie miał 108 kółek na naszym małym stadionie co da odległość 36km. Po przyjeździe z poligonu dostaliśmy przepustki stałe, które uprawniają nas do opuszczania koszar od godziny 16 do 21. Klawo. Po tej przyjemnej chwili poszliśmy do naszego kina, gdzie sierżant z Żandarmerii Wojskowej zaprezentował nam film z udziałem K. Hołowczyca przestrzegający o skutkach prowadzenia pojazdów mechacznych. Ciekawe. Potem była kolacja i koniec, śpimy już, dobranoc.
środa, 10 września 2008, roman.szymczak